Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu
Wzrost roli portów morskich w handlu zagranicznym

Porty w naszym kraju od wielu lat pełnią bardzo ważną rolę w handlu międzynarodowym, a ostatnich latach ich znaczenie cały czas rośnie. Lecz bez odpowiedniego zainwestowania w infrastrukturę, w tym między innymi połączenia kolejowe i drogowe nie będzie żadnej szansy na to, żeby rozwijały się tak jak wymaga tego rynek. A sam rynek idzie aktualnie w kierunku intermodalnych przewozów, polegających na tym, że dostarczenie towarów do końcowego klienta wykonywane jest kilkoma paroma odmianami transportu, to znaczy przeważnie morskiego i kolejowego lub drogowego. Dla klientów będzie to idealne rozwiązanie, bo otrzymują kontenery wprost tam gdzie chcą, lecz od strony logistycznej stanowi to duże wyzwanie. Po przypłynięciu kontenerowca do portu docelowego same kontenery szybko i sprawnie przeładowywane na pociągi lub ciężarówki, później trasa ich przebiega do jednego z paru terminali, żeby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do końcowego klienta. Aktualnie na terenie Polski działa parę terminali, w południowym i środkowym rejonie, i mają one doskonałe połączenia z portami nad morzem.

Osoby z branży twierdzą że rola portów w naszym kraju będzie rosnąć, pod warunkiem jednak, że zostaną poczynione kolejne inwestycje, wymagane go tego, aby nie pozostać w tyle za zmieniającym się szybko rynkiem. Całkiem sporo jest już wykonane, lecz jeszcze więcej będzie wymagane, ponieważ transportowa sieć jeszcze nie jest kompletna. Potrzebne są nowe linie kolejowe, modernizacja tych, które już istnieją, a oprócz tego poprawa infrastruktury dookoła samych portów. Inwestycje o takim charakterze w dużym stopniu będą finansowane ze środków Unii Europejskiej, gdyż w najbliższych latach na poprawę kolei jest przeznaczone pięć miliardów, a około dziesięciu wykorzystać będzie można na sieć drogową. Równocześnie podkreśla się, że już na dzień dzisiejszy porty w naszym kraju cechują się znacznie wyższą konkurencyjnością niż jeszcze kilka lat temu, przez co skutecznie one rywalizują z innymi europejskimi portami. Niewątpliwie ogromny wpływ na to miały poczynione inwestycje, zachęty dla nowych firm chcących inwestować i co najważniejsze zmiany portowych procedur, pozwalające na sprawniejszą obsługę kontenerowców.

Duże zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Duże zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Współczesny kryzys w transporcie morskim można zauważyć na kilku płaszczyznach. W pierwszej kolejności się do dużych obniżek stawek frachtowych, przez co opłacalność połączeń między portami stanęła pod dużym znakiem zapytania. Poza tym sprawił, że odłożonych zostało sporo zaczętych inwestycji, w tym jeden z większych zakupów na rynku armatorów morskich. Transakcja ta dotyczyła zakupu firmy z Singapuru zwanej Neptune Orient Lines, która jest obecnie wystawiona na sprzedaż przez jej większościowego udziałowca. Ten singapurski armator swoje początki miał w latach siedemdziesiątych i przez minione lata dorobił się pozycji największego kontenerowego przewoźnika w południowo-wschodniej Azji. To właśnie dzięki obecności tej linii międzynarodowe znaczenie zdobył też Singapur. Poprzez odpowiednie inwestycje miasto to zyskało status globalnego centrum przeładunków, i na dzień dzisiejszy jest jednym z głównych portów w tamtym rejonie. Ale ostatnie kilka lat to duże obniżenie rentowności, w tym ciężkim okresie firma NOL zanotowała ponad miliard strat.

sprzedaż armatora z Singapuru NOL
Spore zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Firmą NOL od pewnego czasu mocno zaczęło się interesować francuskie konsorcjum CMA CGM. Przy pomocy tego zakupu Francuzi chcą wzmocnić trzecie miejsce na rynku przewozów kontenerowych i mieć większe możliwości konkurowania z dwoma największymi firmami. Na dzień dzisiejszy ich udziały są na poziomie 9 procent, zakup NOL dałby następne trzy procenty. CMA CGM złożyło już pierwszą ofertę zakupu, jednak jak twierdzą specjaliści liczyć raczej nie można na szybkie zamknięcie sprawy. NOL zostało wycenione na blisko dwa miliardy dolarów, lecz kryzys, który obecnie panuje na rynku raczej nie sprzyja tak dużym zakupom, a z kolei właściciele nie bardzo się będą chcieli pozbyć firmy za zbyt niską kwotę. Do dnia dzisiejszego obie strony nie skomentowały tych wiadomości, lecz wiadomo, że negocjacje cały czas trwają i są już mocno zaawansowane. Do gry wszedł niedawno Moeller-Maersk, który także zaczął prowadzić rozmowy z właścicielami firmy NOL, lecz póki co wszystko wygląda na to, że Francuzi są bliżej tego, żeby dokończyć transakcję.

Linia Hamburg Sud w gdańskim porcie

Linia Hamburg Sud w gdańskim porcie

Ostatnie tygodnie mocno obfitują w wiadomości o kolejnych armatorach, jacy rozpoczęli współpracować z gdańskim portem. Szeroko komentowane w branży jest rozpoczęcie na początku sierpnia obsługiwania jednostek kontenerowych z aliansu G6, jaki jest obecnie jednym z bardziej liczących się armatorów na tym rynku. Gdański port został nowym przystankiem obejmującej najważniejsze porty trasy, w Europie jednostki tej grupy będą się jeszcze zatrzymywać w Southampton, Rotterdamie i Hamburgu. Jednostki będą póki co zawijać do portu raz na tydzień, co powinno zapewnić systematyczny dopływ dużej ilości jednostek kontenerowych do obsługi. Kontrakty takie będą przede wszystkim wynikać z wielu lat pracy portowych i miejskich władz. Systematyczna poprawa standardów, unowocześnienie infrastruktury i wyposażenia sprawiają, że obecnie port DCT stał się jednym z największych portów na Bałtyku, umożliwiając obsługę najdłuższych nawet nawet najdłuższych jednostek kontenerowych. Dlatego też duże firmy z tej branży to doskonale widzą i w wielu przypadkach decydują się na rozpoczęcie współpracy.

Jedną z paru nowych firm w porcie gdańskim jest również niemiecka linia kontenerowa Hamburg Sud. Ten niemiecki przewoźnik ma długą tradycję, mając około 250 przedstawicielstw i biur w dużej części portów stał się dość dużym graczem na rynku. Pierwsze kontenery tego armatora z Niemiec rozładowano pod koniec lipca, i transport ten zapoczątkował poważniejszą współpracę. Póki co planowane są połączenia raz na tydzień, okręty dopływały będą z portów w Bremerhaven i Hamburgu. Linia Hamburg Sud w gdańskim porcieWprawdzie niemiecki armator nie zamierza likwidować siatki połączeń z Gdynią, ale dla portu DCT jest to z pewnością spory sukces marketingowy, który ma na celu przyciągnięcie kolejnych armatorów. Jak powiedział przed kilkoma dniami Dominik Landa, Dyrektor Handlowy DCT Gdańsk, jest to wynikiem coraz lepszej propozycji DCT Gdańsk, a dodatkowo kilku dekad ciężkiej pracy nad stworzeniem mocnej marki. Efekty takich starań są coraz bardziej widoczne, szczególnie pod postacią nowo pojawiających się przewoźników, którzy się zdecydowali obsługiwać kontenery właśnie w tym porcie.